Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 571 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Zdj璚ia w galeriach.


Materia造 廝鏚這we

wtorek, 07 wrze郾ia 2010 19:37
By luty 1947 roku kiedy znalaz貫m si znowu w powiecie przemyskim. Mia貫m ju w闚czas za sob prawie dwuip馧letni s逝瘺 w wojsku polskim. Wst徙i貫m do niego w sierpniu 1944 roku jako ochotnik. Piechot z Wojtkowej na okr庵這 przez Dobromil, Przemy郵 dotar貫m do Gr鏚ka Jagiello雟kiego. Punkt zborny dla zmobilizowanych 穎軟ierzy i ochotnik闚 znajdowa si w Gr鏚ku Jagiello雟kim. St康 Polak闚 skierowano do Rzeszowa, a Ukrai鎍闚 do Armii Radzieckiej. Z Gr鏚ka do Rzeszowa szli鄉y blisko dwa tygodnie, zatrzymuj帷 si po drodze na d逝窺ze postoje. Jeszcze zanim dotarli鄉y do Przemy郵a moje drewniaki, w kt鏎ych wyruszy貫m z domu, rozlecia造 si, tote w dalsz drog odbywa貫m boso. Nie by貫m reszt wyj徠kiem. R闚nie o 篡wno嗆 musieli鄉y w zasadzie stara si sami. Mimo jednak tych ci篹kich warunk闚, wszyscy jak jeden dotarli鄉y do naszej jednostki w Rzeszowie, nikt nie zdezerterowa. Do tej samej jednostki, a nawet dzia這nu przydzielono kilku mieszka鎍闚 Wojtkowej, moich znajomych lub koleg闚. W鈔鏚 nich znale幢i si miedzy innymi Kalinowski, dw鏂h Piekarskich, Kwolek , Madej.
W Rzeszowie jeszcze przez blisko dwa miesi帷e chodzili鄉y w cywilnych ubraniach. By豉 jesie, poranki by造 zimne, a nieraz nawet mro幡e, tote 獞iczenia rozpoczynano z nami dopiero po godzinie 9,00, kiedy ziemia ociepli豉 si nieco - bo jak ju wspomnia貫m - nie wszyscy posiadali buty. Po przeszkoleniu , umundurowaniu i uzbrojeniu, nasza jednostka wchodz帷a w sk豉d II Armii Wojska Polskiego wyruszy豉 na prze這mie roku 1944 – 1945 na front. Przeszed貫m ca造 szlak bojowy Armii. Walczyli鄉y nad Nys, Szprew, zdobywali鄉y Budziszyn i Drezno. Przez ca造 czas by貫m celowniczym dzia趾a 76 mm strzelaj帷ego na wprost.
Po wojskowym rozdziale mojego 篡cia, pozosta mi w 1947 roku mundur pe軟i帷y teraz rol cywilnego ubrania, medale bojowe, pami徠ki oraz skierowanie od zast瘼cy dow鏚cy jednostki do Komitetu Powiatowego Polskiej Partii Robotniczej-„prosi si o udzielenie pomocy zdemobilizowanemu 穎軟ierzowi W豉dys豉wowi Tarnawskiemu...”. Dalej by豉 kr鏒ka opinia, widocznie nie najgorsza, kiedy sekretarz Komitetu Powiatowego PPR w Przemy郵u Mieczys豉w Trze郾iak po skonsultowaniu si z aktywem gospodarczym powiatu, a mi璠zy innymi J霩efem Tomczykiem Prezesem Powiatowego Zwi您ku Samopomoc Ch這pska zaproponowa mi; ”Pochodzicie z Nowosielec, mo瞠 wi璚 wr鏂icie w swoje strony? Szukamy do Wojtkowej w鎩ta”. Zatka這 mnie z przera瞠nia i to podw鎩nie! Gdzie tam w pod鈍iadomo軼i powsta kult do osoby w鎩ta- najwa積iejszego po ksi璠zu cz這wieka w gminie, bogacza, kt鏎emu ch這pi k豉niali si w pas.
W Wojtkowej w鎩tem przed wojn by w豉軼iciel folwarku w Jureczkowej Kropi雟ki. Ja i w鎩t!. Dwudziestojednoletni ch這pak w jednym, jedynym drelichowym mundurze stanowi帷ym ca造 jego maj徠ek, bez do鈍iadczenia, praktyki, bez zielonego poj璚ia o administrowaniu gmin. By jednak i drugi pow鏚 do zaskoczenia; w Wojtkowej gminy nie by這 od 1945 roku, kiedy to zarz康 gminy i posterunek milicji spali豉 sotnia Bur豉ka. Posz這 wtedy z dymem 40 budynk闚 we wsi, banderowcy zamordowali i uprowadzili ze sob do lasu 17 os鏏. Zgin掖 komendant posterunku Wilczak, kilku ormowc闚, a w鈔鏚 nich Szeremeta , Kalinowski, Ku幟i雟ki. Uda這 si uratowa od ognia budynek szko造, by這 to zas逝g Jana Witkowskiego, kt鏎y mimo niebezpiecze雟twa w por zala rozszerzaj帷e si p這mienie. Po tym napadzie posterunek zlikwidowano ca趾owicie zalecaj帷 milicjantom z Birczy i 皋hatyna zagl康anie od czasu do czasu w te okolice po to tylko, aby miejscowi ch這pi wiedzieli, 瞠 opr鏂z band UPA, niepodzielnie tam grasuj帷ych, jest jaka w豉dza ludowa, na razie s豉ba, troch abstrakcyjna, ale w ka盥ym razie istniej帷a. T sam role spe軟iali 穎軟ierze 28 pu趾u piechoty z Przemy郵a, kt鏎ym dowodzi pu趾ownik Wygna雟ki. Byli oni postrachem dla band i nie raz dobrze przetrzepali im sk鏎. Nie obchodzi這 si jednak bez ofiar po stronie 穎軟ierzy, niejeden straci w tym rejonie 篡cie. Siedzib gminy z jej jedynym pracownikiem, sekretarzem Romanem Lenczakiem ulokowano tymczasowo w Przemy郵u. Romana Lenczaka dzieli這 od oddanych mu pod opiek mieszka鎍闚 Wojtkowej, Nowosielec, Wojtk闚ki, Trzcia鎍a, Jureczkowej, Gr您iowej ponad 50 kilometr闚.
Niezbyt bojow musia貫m mie min, gdy Mieczys豉w Trze郾iak zacz掖 dodawa mi otuchy i namawia;- „Co si 豉miesz! Frontowiec, a z w鎩tem nie dasz sobie rady?” Zgodzi貫m si. W arkana sztuki zarz康zania gmin wprowadzali mnie przez kilka dni wicestarosta Zygmunt Felczy雟ki , kierownik wydzia逝 administracyjnego starostwa W豉dys豉w Teluk , jeden z nielicznych w闚czas cz這nk闚 partii, w o鈍iacie szkolnej Tadeusz Uchwat i kilku innych pracownik闚 starostwa. Dosta貫m nominacj na w鎩ta, pistolet z nabojami, dwa granaty od starosty Bieleckiego na drog, a pepesz z Komendy Powiatowej ORMO. Tak wyposa穎ny wyruszy貫m wraz z Romanem Lenczakiem sekretarzem zarz康u gminy do Wojtkowej. W tej pierwszej podr騜y towarzyszyli nam WOP- i軼i z plac闚ki w Wojtkowej oraz oddzia milicji, kt鏎ym dowodzi komendant powiatowy MO Adam Hnat. W komitecie partii dano mi dodatkowe zadanie, zorganizowanie ko豉 Polskiej Partii Robotniczej i ORMO. Obieca貫m. By造 im one potrzebne. Trzeba by這 na kim oprze prac, szuka sprzymierze鎍闚 nowej w豉dzy, a o tych nie by這 w闚czas 豉two. Nie , nie dla tego 瞠by ch這pi byli niech皻ni nowemu ustrojowi, przeciwnie- mieli do niego wiele sympatii, reforma rolna zrobi豉 bowiem swoje, lecz dlatego, 瞠 si bali. Wojtkowa i okolice znajdowa造 si praktycznie we w豉daniu band UPA. Banderowski terror i strach o 篡cie, kt鏎e w闚czas niewiele znaczy這, zamyka造 ludziom usta, zmusza造 do pos逝sze雟twa, do zdawania zbo瘸, mi瘰a i innych produkt闚 rolnych na rzecz sotni Bur豉ka. Za kontakty z milicj, wojskiem, za sprzyjanie w豉dzy ludowej, za niewykonanie rozkaz闚 UPA grozi豉 鄉ier. Odnosi這 si to nie tylko do Polak闚. Jednakowy terror stosowa造 bandy w stosunku do spokojnych i lojalnych obywateli narodowo軼i ukrai雟kiej. W Trzcia鎍u upowcy powiesili ukrai雟k rodzin Babickich za to, 瞠 jeden z Babickich zamiast zg這si si do UPA (banderowcy rozsy豉li karty mobilizacyjne) uciek na ziemie zachodnie. W Gr您iowej bandyci z pod znaku tryzuba wymordowali rodzin Kani闚 (ojca i dw鏂h syn闚) za to, 瞠 jeden z braci s逝篡 w Wojski Polskim. 皋na Kazimierza Markowicza z Jureczkowej zgin窸a, bo odm闚i豉 banderowcom 篡wno軼i. Podobne przyk豉dy mo積a by這by mno篡.
Zbli瘸豉 si wiosna 1947 roku kiedy zakwaterowali鄉y w Wojtkowej, w budynku znajduj帷ym si naprzeciw stra積icy Wojsk Ochrony Pogranicza. Gdyby nie obecno嗆 穎軟ierzy, utrzymanie gminy w Wojtkowej by這by niemo磧iwe. Porucznikowi Franciszkowi Gajdemskiemu i jego podw豉dnym, a tak瞠 s御iedniej stra積icy dowodzonej przez porucznika Ga逝z mogli鄉y zawdzi璚za mo磧iwo嗆 pracy i organizowania administracji na terenie gminy. A problem闚, spraw drobnych i powa積ych nazbiera這 si wiele. Obywatele nie mieli dowod闚 osobistych, nie funkcjonowa handel, nie by這 komu rozs康za spor闚. Wi璚ej , na w鎩ta spad obowi您ek- bez wzgl璠u na jego osobiste przekonania- zatroszczenie si o to, a瞠by w miejscowym ko軼iele przynajmniej od czasu , do czasu mog這 odprawi si nabo瞠雟two. Ksi璠za do ko軼io豉 w Nowosielcach trzeba by這 dowozi z Ropienki i to pod ochrona WOP-ist闚. Ludzie byli mu wdzi璚zni, 瞠 si na to decydowa, wiedz帷 co mo瞠 go spotka z r彗 banderowc闚. Ksi康z Folta nie odmawia tej pos逝gi, co tydzie lub dwa siada na ch這pskiego konia i jecha na oklep do Nowosielec. Jego poprzednika, ksi璠za Ryczana banderowcy chcieli zabi w czasie jednej z takich wypraw. Mia jednak szcz窷cie, bowiem t sam drog , kilkana軼ie minut przed nim jechali dwaj radzieccy oficerowie. Zgin瘭i obaj, ksi康z ocala.
Czeg騜 to zreszt w鎩t nie robi. Na這穎ne na mnie obowi您k闚 jak na konia. Nie 瘸這wano ich gdy ko by m這dy i bojowo wygl康a- mia wojskowy mundur, pepesz, granaty za pasem i pistolet. Jad貫m, urz璠owa貫m, spa貫m z tym wszystkim w stra積icy lub na stole w gminie. Nie tylko dla dodania sobie otuchy ale tak na wszelki wypadek...A ba si mia貫m czego. Ja i porucznik Gajdemski otrzymali鄉y kilkakrotnie wyroki 鄉ierci od UPA. Z tego nie mo積a si 鄉ia , ani te bagatelizowa. Wyrok m鏬 by wykonany w ka盥ej chwili, tote pilnowali鄉y si dobrze, trzymaj帷 si zasady, 瞠 strze穎nego Pan B鏬 strze瞠. Kiedy przychodzi這 mi jecha do s御iedniej wsi, bra貫m do towarzystwa 穎軟ierza. Kiedy jecha貫m na odpraw do Przemy郵a, r闚nie dostawa貫m eskort. Do lica 1947 roku, to jest do czasu rozbicia band w tym rejonie powiatu, do Przemy郵a je寮zi貫m zawsze przez Ropienke, Olszanic, Jas這, Rzesz闚. Taka podr騜 w jedn stron trwa豉 dwa dni. Do Ropienki lub Olszanicy konwojowali mnie WOP-i軼i, potem ju sam jecha貫m poci庵iem. Umawia貫m si z dow鏚c stra積icy kiedy b璠 wraca, a on znowu wysy豉 po mnie 穎軟ierzy. Od lipca 1947 roku droga by豉 ju kr鏒sza, jecha貫m furmank lub konno do Birczy, st康 „m這tkiem” do Przemy郵a. „M這tkiem” nazywali鄉y stary wychodzony samoch鏚 nap璠zany gazem drzewnym, kt鏎ego w豉軼icielem by obywatel o nazwisku M這tek. Samoch鏚 kursowa co kilka dni na trasie Bircza- Przemy郵 dowo膨c towar i ludzi. Siedzia這 si na wierzchu wozu i jecha這 do miasta. Przed Kr瘼akiem M這tek stawa , wychodzi z szoferki i zbiera za przejazd pieni康ze od „貫bka”. Kiedy wszyscy zap豉cili, ruszali鄉y w dalsz drog. Gruchot nazywany szumnie samochodem, ledwie trzyma si kupy i z trudem pokonywa wzniesienie. Bywa這, 瞠 stawa pod g鏎, w闚czas M這tek prosi. „Id嬈ie pa雟two piechot pod g鏎, ja was dop璠z tylko zreperuje gruchota”. Szli鄉y, a M這tek zostawa przy samochodzie. Majstrowa godzin, dwie, a pasa瞠rowie szli wolno w kierunku miasta. Dogania nas po kilku kilometrach, a zdarzy這 si , 瞠 dopiero ko這 Krasiczyna. Siadali鄉y uradowani i podr騜 trwa豉 dalej. Z powrotem by這 to samo. M這tek i jego samoch鏚 na „holzgaz” pozostanie mi na zawsze w pami璚i.
Wszystko by這 w闚czas jak w westernie, jak w dobrym westernie! A jakie by造 drogi! Z Wojtkowej do Ku幟iny mo積a by這 dosta si tylko pieszo lub furmank, dalej droga by豉 nieco lepsza, na tyle jednak z豉, 瞠 w wielu miejscach trzeba by這 z豉zi z samochodu, znosi z lasu ga喚zie, uk豉da pod ko豉, pcha w霩 co si w mi窷niach. A przy tym wszystkim mi耩 si na baczno軼i i uwa瘸 czy czasem banda gdzie z lasu nie wyskoczy. Nigdy cz這wiek nie by pewny. Nawet widok wojska nie radowa na takim odludziu, zdarza這 si bowiem, 瞠 banderowcy przebierali si w polskie mundury.
W listopadzie 1946 roku banderowcy przebrani w polskie mundury napadli na mieszka鎍闚 Birczy wracaj帷ych z targu w mie軼ie. Obrabowali ich i uprowadzili ze sob do lasu. Milicjant Albin Wahman i 穎軟ierz WP przepadli bez wie軼i. Zdarza這 si te, 瞠 upowcy przedstawiali si za 穎軟ierzy 28 p.p. i aby zrazi do wojska polskiego ukrai雟k ludno嗆 rabowali jej 篡wno嗆, bili.
Do trzech k馧 PPR, kt鏎e zorganizowa貫m wst徙i這 w ci庵u trzech miesi璚y ponad 100 ludzi. Micha R騜y這, J霩ef Kalinowski, Jan Piekarski, Zofia Polecho雟ka, Jan Markowicz, Miko豉j Buczkowski i wieli innych mieszka鎍闚 gminy. Pomagali oni w rozwi您ywaniu wielu spraw, bardzo si przydali, anga穎wali si do wielu prac i dobrze przyczyniali si do umocnienia w豉dzy ludowej.
Pomoc WOP-ist闚 by豉 r闚nie przydatna, nie mogli鄉y jednak na d逝窺z met liczy na 穎軟ierzy. Zorganizowali鄉y pluton ORMO. Pocz徠kowo, dok康 w maju nie otwarto ponownie posterunku mi璠zygromadzkiego w Trzcia鎍u, spe軟ia on powa積 rol w utrzymaniu 豉du i bezpiecze雟twa w gminie. Z tym posterunkiem to sprawa nie by豉 prosta. Mia by w Trzcia鎍u, a poniewa nie by這 tam ludno軼i przenios貫m go do Nowosielec przydzielaj帷 jako lokum opuszczon plebani. Za t decyzj dosta貫m wycisk od komendanta powiatowego MO Adama Hnata. Ostatecznie jednak zaakceptowa moj samowoln decyzj.
So速ysi chocia naciskani przez UPA (wszyscy Ukrai鎍y z wyj徠kiem Markiewicza w Nowosielcach) zacz瘭i z gmin wsp馧pracowa. Przyst徙ili do 軼i庵ania podatk闚 od ch這p闚 i op豉t na powszechn elektryfikacj. G堯wnie jednak nasze wysi趾i koncentrowali鄉y na wydawaniu za鈍iadcze to窺amo軼i, wysy豉niu ch皻nych na Ziemie Zachodnie, namawianiu Ukrai鎍闚 a瞠by zrywali z ruchem nacjonalistycznym. Nie wystarczy這 jednak zleci zadania so速ysom , trzeba by這 samemu ruszy w teren , bra udzia w zebraniach wiejskich, powiedzie co nieco, zaapelowa o sumienne wywi您ywanie si z obowi您k闚 wzgl璠em pa雟twa. Zebrania na wsi odbywa造 si najcz窷ciej wieczorem , tote niebezpiecze雟two by這 wi瘯sze. Do Gr您iowej - centrum band UPA, wybiera貫m si zawsze w towarzystwie WOP-ist闚. Siedzieli ze mn w 鈍ietlicy lub spacerowali po wsi. Na dworze by這 ciemno, w izbie lampa naftowa rozja郾ia豉 ciemno軼i i st馧, przy kt鏎y zawsze siedzia so速ys i ja. Kiedy przemawia貫m do ludzi , z zakamark闚 m霩gu wype透a豉 natr皻na my郵 – a je郵i tam za oknem stoi banderowiec , je郵i teraz mierzy do mnie, je郵i poci庵nie za spust karabinu....w闚czas , ani zipn. Na szcz窷cie by to strach i nic wi璚ej. Obecno嗆 穎軟ierzy robi豉 swoje , a poza tym w zagro穎nych wsiach zebrania organizowa這 si bez uprzedniego zawiadomienia na zasadach zaskoczenia.
W kwietniu 1947 roku rozpocz窸a si akcja przesiedle鎍za Ukrai鎍闚 na Ziemie Zachodnie i przyst徙iono do likwidacji band w ramach akcji prowadzonej pod kryptonimem „Wis豉”. Akcje przesiedle鎍z prowadzili w Wojtkowej Ko軼iuszkowcy. Polacy byli na okres przej軼iowy (na czas trwania walk z UPA) kierowani do Ropienki i Tyrawy, Ukrai鎍y na Ziemie Zachodnie. Wyjechali z Olszanicy, gdzie podstawiono poci庵i dla ich potrzeb. Zdarza這 si jednak i to do嗆 cz瘰to, 瞠 wraz z Ukrai鎍ami wyje盥瘸li Polacy. Bywa這 wi璚 tak , 瞠 w jednym transporcie jecha造 rodziny ukrai雟kie, kt鏎ych cz這nkowie byli w UPA i rodziny polskie, kt鏎e straci造 swych najbli窺zych w wyniku dzia豉lno軼i ukrai雟kiego faszyzmu. Nie pomaga造 t逝maczenia- ci Polacy mieli dosy ci篹kie 篡cie , nie wierzyli w pok鎩 w tych stronach, w mo磧iwo嗆 篡cia i zagospodarowania. banderowcy palili opuszczone zabudowania ch這pskie , niekt鏎e wsie jak np. Jureczkowa , Ar豉m闚, Jamna, Gr您iowa znik造 z powierzchni ziemi. O tym , 瞠 kiedy kwit這 w nich 篡cie 鈍iadczy造 opuszczone sady, kikuty spalonych zabudowa zarastaj帷e pokrzywami i zielskiem kominy dom闚. Dojrza造 篡to, pszenice, j璚zmie, a tu nie by這 kim tego sprz徠a. Zje盥瘸li si ochotnicy do pracy z s御iednich powiat闚, z przeworskiego, 豉鎍uckiego, rzeszowskiego, 軼i庵a造 oddzia造 wojska. Od 鈍itu do zmroku koszono i m堯cono zbo瞠. nad bezpiecze雟twem kosiarzy czuwali 穎軟ierze patroluj帷y okolice i tropi帷y niedobitki band UPA, kt鏎e nadal ukrywa造 si w lasach. I chocia nie wszystko uda這 si zebra z p鏊 , wi瘯szo嗆 ziarna ocala豉. Chleb by potrzebny pa雟twu, tote nie 瘸這wali鄉y trudu i potu, byle zebra jak najwi璚ej. 疸iwa tego lata przeci庵n窸y si d逝go. ㄠcznie odstawili鄉y pa雟twu 900 ton ziarna. Do m堯cenia zbo瘸 i jego transportu przys豉no nam z krakowskiego r騜ne stare i ma這 przydatne maszyny oraz 30 samochod闚. Nie ma這 trudu kosztowa這 pilnowanie stert wym堯conego ziarna. Obawiali鄉y si bowiem o to, a瞠by s這my i magazyn闚 nie spalili nam banderowcy- rozbici w闚czas , ale nadal aktywni. Trzeba by這 pomy郵e o zaopatrzeniu robotnik闚 i miejscowej ludno軼i w artyku造 pierwszej potrzeby. Dotychczas na zakupy je寮zili ludzie do Ropienki lub odleg貫j o 24 km Birczy. z pocz徠kiem 1948 roku uruchomili鄉y sklep w gminie. Jaka z nim by豉 wygoda, ile sprawi ludziom rado軼i, cho zaopatrzenie w artyku造 nie by這 nadzwyczajne. W ka盥ym razie, od tego czasu s鏊, cukier , zapa趾i i nafta by造 na miejscu. Chleb piekli sobie ch這pi sami, mleko mia ka盥y , z ziemniak闚 i zbo瘸 p璠zono bimber. W zasadzie nie wolno go by這 robi, ale kt騜 na to zwraca uwag- w鎩t i milicjanci byli od tego, a瞠by oceni jego jako嗆 przy okazji wesel, chrzcin i innych uroczysto軼i. Rok wcze郾ie w 1947 otworzyli鄉y szko喚 podstawow w Nowosielcach, a w 1948 roku w Wojtkowej. Przy jej organizacji pom鏬 nam Tadeusz Uchwat , 闚czesny pracownik inspektoratu, dzia豉cz partyjny. Na d逝go pozostanie w pami璚i ludzkiej uroczysto嗆 z這瞠nia przysi璕i przez pierwszych uczni闚 nowo otwartej szko造 w Wojtk闚ce. Nie obesz這 si bez 貫z wzruszenia.
Pod koniec 1947 roku 篡cie w gminie Wojtkowa zacz窸o si powoli normowa, umacnia造 si ko豉 PPR, powo豉li鄉y Komitet Gromadzki, kt鏎ego zosta貫m sekretarzem, rozkr璚a豉 si powoli praca polityczna. Gazety, a mi璠zy innymi Trybun Robotnicz otrzymywali鄉y za po鈔ednictwem Komitetu Powiatowego PPR w Przemy郵u. Rozdzia貫m prasy zajmowali si w Przemy郵u Sza豉jko i W這dzimierz Ho這wid, kolporterze KP, a rozprowadzaniem w terenie i zbieraniem pieni璠zy- sekretarze komitet闚 gromadzkich, b康 sekretarze k馧. Je郵i chodzi o teren gminy Wojtkowa , mnie przypad豉 w udziale funkcja kolportera. Odk豉dano w komitecie ka盥ego dnia 50 gazet dla komitetu gromadzkiego w Wojtkowej. Po dw鏂h tygodniach- a cz窷ciej nigdy do Przemy郵a nie przyje盥瘸貫m- gazety wa篡造 50 kilogram闚. Jak i czy je zabra? T逝maczy貫m , wyja郾ia貫m, 瞠 sam piechot ledwie do gminy Bircza zajd , ale nie pomaga這. Trzeba by這 zabra Trybun i p豉ci za ni nale積o嗆. Ch這pi , je郵i oczywi軼ie gazety w og鏊e dowioz貫m do Wojtkowej, zwracali mi pieni康ze, wi瘯sz jednak cz窷 nale積o軼i musia貫m uiszcza z w豉snej kieszeni, z pobor闚 w鎩ta, a w 1947 roku nie by造 one wielki- wynosi造 4000 z miesi璚znie. Na szcz窷cie nie mia貫m rodziny, a dla kawalera wystarcza這. W 1947 roku powsta豉 Gminna Rada Narodowa w Wojtkowej. Jej przewodnicz帷ym zosta Micha R騜y豉 z Nowosielec. Radni w陰czyli si do wielu prac spo貫cznych i gospodarczych. Miedzy innymi wybudowali 鈍ietlic w Wojtkowej, przeznaczaj帷 na ten cel opuszczony budynek „pro鈍ity”, z s御iedniej, opuszczonej przez mieszka鎍闚 wsi. Przy budowie pracowali wszyscy , a przodowali PPR-owcy. W Nowosielcach postawili鄉y sklep w oparciu o budulec uzyskany z Gr您iowej. W pracach anga穎wali si r闚nie milicjanci, kt鏎zy przyj瘭i na siebie trudny obowi您ek troski o nasze bezpiecze雟two , lecz tak瞠 t瘼ienia wszelkiego z這dziejstwa, nadu篡 itp. zjawisk, a 軼i庵ali w te okolice najrozmaitsi kombinatorzy, ludzie kt鏎zy chcieli wykorzysta okazje i ob這wi si. Przypominam sobie nawet takiego cwaniaka, kt鏎y sprzedawa zastraszonym ludziom kwity upowa積iaj帷e ich do zbierania grzyb闚 w lesie.
W 1948 roku , kiedy ju w terenie uspokoi這 si , bro mi ju nie by豉 potrzebna. Pistolet postanowi貫m odda staro軼ie, lecz za nim to nast徙i這 zechcia這 mi si po raz pierwszy z niego wystrzeli. Powiesi貫m kart na drzewie, zmierzy貫m si, poci庵n掖em za spust...s造sz trzask iglicy i nic. My郵 sobie – przemokni皻y nab鎩. Pr鏏uje drugi raz. Znowu to samo. Pistolet nie wystrzeli ani razu. Mia豚ym z niego po篡tek w przypadku niebezpiecze雟twa! Prawd jednak powiedziawszy nigdy w niego nie wierzy貫m, jako 穎軟ierz mia貫m wi瘯sze zaufanie do pepeszy i ona mi stale towarzyszy豉. Ugniata豉 mi ramie, ale dzi瘯i niej mia貫m poczucie bezpiecze雟twa . W鎩t w mundurze i z pepesz!

W豉dys豉w Tarnawski

Podziel się
oceń
5
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Materia造 廝鏚這we

sobota, 11 wrze郾ia 2010 19:18

 Люди тремтіли від страху. Майже з кожного села приходили звістки про вбивства селян і повстанців.

Усі ці події сколихнули народ, діячі місцевого підпілля взялися до активної праці й боротьби. Девізом стало: “Хочеш жити – борися й бий”. Активізували свою діяльність СКВ в Ямні Долішній та група ОУН під керівництвом “Потапа”.

У один з дощових березневих днів 1945 десь близько сьомої години ранку на село Грозьову напала червона польська боївка, їх було багато, близько 200 чоловік, вся поліція з сіл Войткови, Кузьмини, Ліщави і містечка Бірча. Їм для допомоги прийшло і польське військо. Вони почали грабувати майно що їм попадало під руки і вбивати українських селян. У цей час біля сусіднього села Лімна проводила польовий вишкіл група вояків УПА під керівництвом чотового “Хріна” та один рій місцевого СКВ. Усього 37 стрільців. Роздумувати не було часу. “Хрін” вирішив вступити в бій з переважаючими силами ворога, щоби рятувати селян від загибелі. Він розділив свою групу на три частини (рої), дав кожній конкретну ділянку села для наступу. Одночасно послав гінця до “Потапа” в Ямну Долішню з просьбою надати допомогу. О 8-ій вранці почався наступ. Три рої групи “Хріна” вдарили на долішній кінець і середину села. Група „Потапа” підійшла з гір від села Ямна Долішня. Поляки не сподівалися такого повороту справи, вони були надто безпечні і навіть не виставили стійки. Почалася паніка, але бій був запеклий, тривав шість годин і закінчився тріумфальною перемогою стрільців УПА та СКВ. Ворог мав сімох убитих та 28 поранених. У повстанців – один поранений в п’яту. Врятовані селяни із сльозами на очах дякували стрільцям, пригощали чим могли. Після бою “Хрін” і “Потап” уклали план відплатної акції троти тих, хто допомагав бандитам у їхній боротьбі в Грозьовій. Було вирішено окружити село і знищити стільки ж озброєних червоних боївкарів, скільки загинуло наших селян, і спалити стільки польських хат, скільки згоріло наших. Було оголошено, що це відплата за напад, за помордованих наших селян, за спалені наші хати і за пограбоване наше майно. Дано завдання переказати боївкарям, що від сьогодні за кожне вбивство буде відплата вбивством, за підпал – підпалом. Особливо захвилювалось боївкарське гніздо у селі Войтковій, яке було головним організатором нападу на Грозьову .

Чутки про успішний бій і врятування селян від знищення в Грозьовій швидко рознеслись по навколишніх селах. Багато розмов про перебіг бою, хто найбільше відзначився ньому було в Ямні, на жаль, з пам’яті вже стерлися конкретні імена цієї події. Пам’ятаю тільки, що особливо відзначився один зі стрільців-кулеметників з Ямни Долішної, який вправно використовував свій кулемет в бою, вистріляв найбільше набоїв.


Активні дії УПА проти поляків трохи загальмували виселення українського населення, а весною 1946 року майже повністю зупинили цю акцію. Але на почату літа вигнання українців розпочалося з новою силою. У Сяноці для цього було організовано т. зв. “батальйон смерті” під командою підполковника Михальського, який спеціалізувався на вигнанні українського населення та його пограбуванні.

3 лютого 1946 року, коли сотня “Ластівки” квартирувала в Ямні Горішній, стало відомо, “що батальйон смерці” в кількості 350 осіб прибув до Войткови і має намір напасти на Грозьову з метою виселення населення. Командир “Ластівка” прийняв рішення, зробити засідку в лісі між Ямною і Войтковою і не дозволити полякам здійснити цю акцію. Але засідка виявилась невдалою. Загинуло п’ять стрільців. Серед них  “Білий” (1927 року народження), що народився в Ямні Долішній. Всі вони поховані у спільній могилі між горішнім кінцем Грозьови і Войткови.

Значні втрати примусили курінь на деякий час припинити бойові дії. Треба було підлікувати поранених, поповнити матеріальний стан сотень. А ворог і дальше активізував свої дії, атакував наші села. Весь кінець зими та початок весни польське військо діяло досить активно. Наші сотні намагалися уникати боїв, постійно маневрували по своїх районах, затримуючись в селах тільки на одну ніч.

 Моя двоюрідна сестра Магда, якій тоді було 18 років, розповідала, що у важкі 1946-47 рр. „Ластівка” дуже сумував за своєю сім’ю, яка на той час вже була переселена в УРСР. Якось він сказав: „Мене вбють поляки, але я тішуся, що маю трьох синів. Ми загинемо всі, а на наших кістках Україна повстане”. І він таки загинув в бою 4 червня 1947 р. неподалік містечка Бірчі. Там загинув і його молодший брат Іван.

 

Йосип Свинко
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdj璚ia w galeriach.


鈔oda, 26 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  104 755  

Kalendarz

« wrzesie »
pn wt cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Historia miejscowo軼i Gr您iowa nad Wiarem

G這suj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 104755

Lubi to

Wi璚ej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl